czwartek, 24 listopada 2011

Flight Details - przygodę czas zacząć !

    Otrzymałam szczegóły lotu: Polską rzeczywistość opuszczamy 5 grudnia w godzinie 14:00, Amerykańską ziemię witamy tego samego dnia o godz 20:30.
Z Wawy lecimy we 3, w Frankfurcie dołączają do nas niemki i szwedki - sztuk 5 i razem uderzamy na Orientation.



Flight Legs

Flight date: 05 December 2011
Departure airport:Warsaw Arrival airport:Frankfurt
Flight and airline: Lufthansa
Check-in time: 12:00
Departure time: 05-Dec-2011 at 14:00 Arrival time: 05-Dec-2011 at 16:00

Connecting Flight

Flight date: 05 December 2011
Departure airport:Frankfurt Arrival airport:New York (Kennedy), NY
Flight and airline: Lufthansa
Departure time: 05-Dec-2011 at 17:30 Arrival time: 05-Dec-2011 at 20:30




Traveling to Washington
Thu 8-Dec-11

New York (JFK)
Depart 7:45 pm
Terminal 3
 to  Washington (IAD)
Arrive 9:14 pm
215 mi
(346 km)
Duration: 1hr 29mn 


Za jakiś czas trzeba się w końcu zacząć się pakować, impreza pożegnalna zaliczona -  nic ino sie stąd brać ;) Do następnego - już z USA !!!




























wtorek, 25 października 2011

Jest i wizunia...



Jest to moja pierwsza notka i cieszę się że optymistyczna. Dokładnie rok temu, o podobnej porze dowiedziałam się o możliwości wyjazdu. Obiecałam że zacznę pisać, jak będzie o czym. Więc zaczne od wizy, bez której możemy zajechać ewentualnie do Czech .


20 października dostałam wize. Wszystko dzięki mojej kochanej Karolinie, która mi pomogła w dotarciu na rozmowę z Panem Konsulem, który zresztą był bardzo miły jak jego sąsiad z stanowiska obok;)

Po sprawdzeniu dokumentów, oczekiwaniu na numerek itp itd, czas na rozmowę. Konsul jak wspomniałam był bardzo miły, i rozbawił mnie już pierwszym pytaniem, czy rozmawiam po angielsku hehe, reszta pytań to:

-Opisz swoją rodzinie - tutaj uznałam że zaczne nawijać zeby nie zadawał za dużo innych pytań, i powiedziałam ile sie da, a gdy padła nazwa miejscowośc docelowej, czyli Leesburg, Pan Konsul obok, wychylił się i coś z uśmiechem rzucił, ale że był daleko i go nie słyszałam, stwierdziłam że musiało to być coś śmiesznego i miłego bo obaj się uśmiechneli, więc jak zwykle zagrałam gupka z uśmiechem na twarzy rzuciłam : Oh yeah, that's great :P hahah ,  na dodatek mój dodał że to jest blisko DC a on je uwielbia. 

-Czy byłam wcześniej w US i czy mam tam rodzinę?
-Ile planuję zostać?
-Co będę robić po powrocie?

 No i na koniec powiedział że kwalfikuję sie do otrzymania wizy J-1 i Have a great year in the USA...!!


Z uśmiechem wyszłam z konsulatu, i wraz z Karoliną udałyśmy się do amerykańskiej restauracji w Krakowie  tj: Jeff's . Jako że jeszcze godzina zaliczała się do porannych, a śniadania w Jeff'sie są chyba najlepsze jakie kiedykolwiek jadłam na mieście, zamówiłyśmy zestaw z śniadaniową kawa, chyba z dodatkiem cynamonu z opcją dolewki czyli lejcie ile wlezie ;)


PS: Ogólnie podczytując perypetie wizowe dziewczyn na forum itp, doszłyśmy do wniosku, że konsulat w Krakowie jest bardziej bezproblemowy, bo większość dziewczyn, które miały problemy z otrzymaniem wizy miało miejsce w Warszawskim Konsulacie, z Panią konsul. Także podsumowując - polecamy Kraków.